Francja: Katastrofalne skutki przymrozków
Ujemne temperatury, które odnotowali w ostatnich dniach sadownicy we Francji mogą mieć katastrofalne skutki dla upraw owoców. Miejscami temperatura spadła nawet do -12 stopni Celsjusza. Francuscy sadownicy i winiarze twierdzą, że w zaledwie kilka godzin stracili całe tegoroczne plony.
W ostatnich dniach Francję nawiedziły silne mrozy, odnotowano rekordowe spadki temperatury. Podjęte przez producentów wysiłki mające na celu ograniczenie szkód spowodowanych mrozem często były daremne. Pomimo świec umieszczonych w winoroślach i zastosowania zraszania nadkoronowego w sadach, plony zostały poważnie dotknięte w kilku regionach Francji, a niektórzy rolnicy twierdzą, że w zaledwie kilka godzin stracili całe tegoroczne plony.
– Zastosowane środki nie wystarczyły. Przeżyliśmy epizod wyjątkowo silnego mrozu, mówimy o tzw. czarnym mrozie, wielkiej fali zimnego powietrza bardzo wcześnie w nocy. To 100% utrata plonów, sytuacja jest tragiczna i trudno mi sobie wyobrazić, że w tym roku nie będę zbierał owoców. – powiedział stacji BFMTV Anthony Oboussier, sadownik z Drôme.
Mężczyzna oszacował swoje straty na około milion euro.
„Ostatnie noce naznaczone historycznym spadkiem temperatur i niszczycielskimi mrozami właśnie położyły kres kwitnieniu i stanowią poważne zagrożenie dla kilku sektorów produkcji rolnej we Francji” – powiedział przedstawiciel Związku Rolniczego FNSEA.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- „Nie zostawimy nikogo bez pomocy”. Minister rolnictwa zapowiada wsparcie po fali przymrozków
- Lubelscy sadownicy apelują o systemowe wsparcie po przymrozkach
- Jedni w „majówkę” grillują, a drudzy walczą o plon
- Przymrozki czy już mróz? Możliwości regeneracji i biostymulacji
- Słońce w majówkę nie wyklucza przymrozków. Co chłodna wiosna mówi o zmianie klimatu?
- Walka z przymrozkami i co dalej? Aktualna sytuacja w sadach
- Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM


Komentarze
Chyba klęska nieurodzaju. Ale to szczegół.jestem tego samego zdania.lepiej 30 ton po 1.5 czy 2 niż 80 ton po 40gr
Tylko w lata z klęskami urodzaju można zarobić jakieś pieniądze...
W kwitnienie potrzebny jest mróz a nie przymrozek bo inaczej powtórka z 2k18 gwarantowana
Kostka w broniszach wszystko urodzi..tam.nie zabraknie
W zeszłym roku pokazywano sady czereśniowe, jagodniki po mrozach.
Był ogrom sadów czereśniowych zupełnie bez owoców i miało to odzwierciedlenie w podaży na giełdzie i cenie! Jednak Ty pewno nadal uparcie będziesz zaprzeczał FAKTOM!
Truskawki deserowej i maliny również było mniej.
Jak piszą, że było nawet -12, niechby nawet - 6 to przecież to kładzie wszystkie kwitnące pestkowe!!!
Południowe Włochy podobnie i wiele państw europejskich.
Ty powtarzasz jakby na uciechę i propagandę dla skupczyków: spokojnie nic się nie stało, towaru nie braknie!
Ostrożnie z tym lamentem