W Polsce płaskie brzoskwinie spotykane są już dosyć często w sklepach, ale niewiele wciąż wiadomo na ich temat.

Michel Vianay z St-Marcel-les-Valence we Francji jest jednym z pierwszych, którzy zdecydowali się na specjalizację w produkcji płaskoowocowych brzoskwiń. Pierwszy sad na powierzchni 50 arów założył w 1990 roku, kiedy przyszłość produkcji brzoskwiń była bardzo niepewna. Odmiana płaskoowocowa przyniosła sukces finansowy i sad powiększony został do 2 ha.

Prowadzenie drzew brzoskwiń tradycyjnych i o płaskich owocach nie różni się zasadniczo, ale w przypadku tych ostatnich bardzo ważne jest przerzedzanie i zbiór. Przerzedzanie zabiera dużo czasu, dlatego że właściciel uprawia dwie bardzo plenne odmiany (są wrażliwe na pękanie). Plon wynosi około 12 t/ha, ale po przesortowaniu nie przekracza 6 t/ha. Zbiór jest momentem kluczowym i wymaga wielkiej uwagi. Owoce powinny być zbierane z szypułką, aby uniknąć ryzyka gnicia. To wymaga dużych umiejętności od zbierających owoce.

Upowszechnianie się płaskich brzoskwiń wywołało zaciekawienie, a w następstwie pojawiła się grupa osób zainteresowanych zakupem. Sprzedawane były bezpośrednio odbiorcom w regionie, wysyłane dalej i eksportowane. Nowatorstwo tych brzoskwiń zjednuje sobie wciąż nowych klientów. Właściciel sprzedaje je za pośrednictwem firmy Grillotine, a także współpracuje z platformą Bourge les Valence.

Owoce pakowane są w skrzynki po 3–5 kg. Konieczne było stworzenie specjalnych plastikowych opakowań, które zapewniłyby sprawny i „bezurazowy” obrót płaskimi brzoskwiniami.
W sadzie M. Vianaya wyróżnia się odmiana ‘Hormis’ o białym miąższu i najwyższych walorach smakowych. Duże nadziej wiązane są z odmianą ‘Saturn’ również o białym miąższu i oryginalnym smaku, która może stać się atrakcją dla kupujących. Gama odmianowa stale się powiększa, ale w dalszym ciągu brzoskwinie płaskoowocowe uznawane są za owoce luksusowe.
Źródło: „La peche plate est un outil de segmentation delicat”, C.B.
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia