Mirosław Maliszewski: „Mercosur – nie składamy broni”
Polecane

Mirosław Maliszewski: „Mercosur – nie składamy broni”

W mediach społecznościowych przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Mirosław Maliszewski, poinformował o ważnym spotkaniu polsko-francuskim poświęconym wspólnym działaniom przeciwko ratyfikacji umowy handlowej Unia Europejska – Mercosur. Jak zaznaczył poseł, celem rozmów było wypracowanie wspólnego stanowiska w obronie interesów europejskich rolników.

„Spotkanie Komisji Rolnictwa Sejmu RP i Komisji Gospodarki Parlamentu Francji ws. wspólnych działań przeciwko ratyfikacji umowy Unia Europejska–Mercosur” – napisał Mirosław Maliszewski.

W rozmowach uczestniczyli m.in. wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, a także posłowie Robert Telus i Jarosław Rzepa. Polska strona, jak przekazał Maliszewski, zaprezentowała szereg zastrzeżeń wobec proponowanej umowy.

Najważniejsze zastrzeżenia to:

  • pozbawienie parlamentów krajowych możliwości wpływu na treść i proces ratyfikacji umowy;
  • niekorzystne warunki konkurowania wynikające z innych metod produkcji i modelu gospodarstw, przez co unijni – w tym polscy i francuscy – rolnicy stoją na gorszej pozycji konkurencyjności” – podkreślił przewodniczący komisji.

Mirosław Maliszewski zwrócił uwagę, że wciąż jest czas na działania, które mogą doprowadzić do zablokowania ratyfikacji.

„Jest jeszcze czas, aby walczyć o stworzenie tzw. mniejszości blokującej. Konieczne jest negocjowanie warunków wymiany handlowej, zwłaszcza produktami rolnymi, oraz stworzenie tzw. warunków lustrzanych, czyli takich samych standardów wytwarzania żywności w obu systemach gospodarczych,  i większych rekompensat dla unijnych gospodarstw” – napisał.

Na zakończenie Maliszewski poinformował, że obie strony – polska i francuska – postanowiły kontynuować współpracę i zachęcać inne państwa członkowskie Unii Europejskiej do sprzeciwu wobec umowy Mercosur.

„Strony postanowiły kontynuować swoje działania, w tym namawiając inne kraje do bojkotu umowy” – podsumował poseł.

Komentarze  

+1 #1 Guest 2025-10-27 09:16
Już nie woda pitna jest biznesem przyszłości, ale żywność. Pod dnem oceanu Atlantyckiego odnaleziono olbrzymi zbiornik wody pitnej. Prawdopodobnie nie jedyny taki na świecie. Za to już wiemy, że do 2050 roku liczba ludności świata wzrośnie do 10 miliardów. I to o przysłowiowy chleb przyszłości, czyli najbardziej stabilny z ciągłą tendencją wzrostową biznes, obecnie toczy się walka. Jak dotrzeć do umysłów ludzi, którzy nigdy nie zaznali głodu, a którym wciąż jest mało posiadanych aktywów? Nie wiem. Myślę jednak, że my wszyscy posiadający swój kawałek nieba na ziemi, mamy obowiązek zrozumieć, że raz wydarta z naszych rąk ziemia nigdy do nas już nie powróci. A my na zawsze stracimy status gospodarza, swoją tożsamość. Wszyscy z przerażeniem obserwujemy, że mimo, iż konie w zaprzęgu się zmieniają(za sprawą naszych głosów), to wóz ciągle jedzie tą samą drogą. A nawet obecnie konie z truchtu przeszły w galop. Czyli co, niezależnie od tego na kogo zagłosujemy, czeka nas unicestwienie?
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły