Sytuacja w handlu jabłkami na Broniszach nie wygląda obecnie zbyt optymistycznie.  

Maksymalna cena wywoławcza, jaką deklarują sadownicy to 15 zł za skrzynkę. Zazwyczaj jednak duże, dobrze wybarwione jabłka oferowane są po 13 zł. Szampion ze zdjęcia proponowano właśnie w takiej cenie.

Jednak w zależności od ilości kupujących, bądź czasu, jaki sadownik spędził na rynku, ceny transakcyjne to również 12, a nawet 10 zł. Drobniejsze jabłka można sprzedać za około 8 zł. Na jednym z busów oferowano również Red Capa – także po 15 zł za skrzynkę.

Jak mówią sadownicy, najbardziej przygnębia ilość czasu, jaką trzeba spędzić, żeby sprzedać busa jabłek. Bardzo często jest to doba, a i tak nie zawsze uda się sprzedać jabłka. Wziąwszy pod uwagę dniówkę dla gospodarza, koszt paliwa, wjazdu na rynek, a także sortowania, trudno mówić o opłacalności.'

 

Bronisze, 26.09, po południu