Wiśnie będę drogie?
Wprawdzie czerwiec nas nie rozpieszcza piękną pogodą, ale powoli zbliżamy się do rozpoczęcia intensywnego sezonu skupowego. Zaczęliśmy od truskawek, które już docierają do przetwórni – i raczej nie są to wielkie ilości. Niby jest jeszcze dość wcześnie i słoneczne dni dopiero przed nami, ale na razie dostarczane ilości są po prostu mizerne. Doniesienia z plantacji wskazują jednak, że nie należy spodziewać się wielkich zbiorów. Z oceną wstrzymujemy się do zdecydowanej poprawy pogody w przyszłym tygodniu, o ile ona faktycznie nadejdzie.
Patrząc na prognozy, po cieplutkim weekendzie temperatura ma wrócić do poziomu 20–22°C w dłuższym okresie. Również noce nie będą jeszcze aż tak ciepłe, rzadko kiedy zobaczymy 15 stopni. Po truskawkach rozpocznie się w zakładach skup wiśni przemysłowych.
Czy magazyny są pełne mrożonych wiśni? Nie. Jest więc uzasadnienie dla dużego popytu – zobaczymy, czy przełoży się to na poziom cen. W niektórych lokalizacjach wiśni będzie jak na lekarstwo, choć są też takie „wyspy” na mapie kraju, gdzie te owoce występują na drzewach w zadowalających ilościach. Nie grozi nam również większy import zza granicy, więc wszystko wskazuje na to, że wiśnie powinny pozwolić na niezły zarobek tam, gdzie przetrwały wiosenne przymrozki.
Myślę, że mimo wszystko poziom zbiorów będzie znacznie odbiegał od popytu zgłaszanego przez przetwórnie. Znając realia, pierwsze stawki będą raczej badaniem rynku i podaży, a prawdziwą cenę poznamy dopiero wtedy, gdy zakłady zobaczą rzeczywistą wielkość dostaw. Jeśli ilość surowca płynącego z plantacji będzie niska, ceny powinny rosnąć w dłuższej perspektywie. Nawet w ubiegłym roku doświadczaliśmy wahań cen in minus, mimo że poziom zbiorów nie był wysoki. Przyczyną obniżek były zawsze duże dostawy, które naturalnie rosną wraz z rozpędzaniem się zbiorów na plantacjach.
Im lepiej uda się sadownikom rozłożyć zbiory w czasie, aby zminimalizować kumulację dostaw, tym wyższą średnią cenę mogą otrzymać. Jakiego poziomu cen można się spodziewać? Chyba jednak wyższego niż w ubiegłym roku – być może w granicach 6 zł/kg dla wiśni przeznaczonych do mrożenia. Kluczowe będzie unikanie „górek”, które stanowią pretekst do spadków cen.
Niestety, spodziewamy się raczej niskich zbiorów ze względu na straty spowodowane przymrozkami, co może sprawić, że duża część dostaw skumuluje się w krótkim czasie. To zdecydowanie działałoby na naszą niekorzyść. Sprzyjać może nam natomiast pogoda – nie widać upałów, a więc maleje ryzyko gwałtownego dojrzewania wszystkich owoców jednocześnie, a okno zbiorów powinno być relatywnie długie. Przy temperaturach rzędu 22–26°C dojrzewanie powinno się rozciągnąć i wydłużyć.
Małe zbiory i rozciągnięte dojrzewanie to szansa dla tych, którzy będą próbowali opóźniać dostawy i uniknąć „górek” oraz potencjalnych spadków cen. Zarządzanie zbiorami i dostawami może się w tym roku okazać naprawdę kluczowe.
Czy istnieje ryzyko bardzo wczesnego zakończenia skupu albo wręcz jego nieuruchomienia przez wszystkie przetwórnie? Tak, ale jest to ryzyko minimalne. Cena musiałaby wzrosnąć do bardzo wysokiego poziomu i wtedy przetwórnie kupowałyby tylko tyle, ile mają zakontraktowane w sprzedaży, minimalizując ryzyko „zamrożenia” – nomen omen – pieniędzy w bardzo drogim produkcie.
Ponieważ należy się spodziewać niższych zbiorów w całej Europie, zakłady raczej będą miały powód do podjęcia ryzyka i skupu surowca z rynku, licząc na braki produktów na rynku europejskim w późniejszym czasie. Z zainteresowaniem czekamy więc na rozwój sytuacji na rynku i trochę spokojniej spoglądamy w niebo, na którym widać coraz mniej burzowych chmur niosących ryzyko niszczycielskiego gradu.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Borówka przed kwitnieniem – nawożenie dolistne i fertygacja
- Start truskawek – fertygacja i regeneracja plantacji po zimie, Zbigniew Marek, 15.04.2026
- Zmowa w skupach owoców. Milionowe kary od UOKiK
- Polsko-ukraiński dialog o rolnictwie i integracji z UE
- Przymrozki na Węgrzech: sadownicy liczą straty po fali arktycznego chłodu
- Akcja regeneracja i biostymulacja porzeczki czarnej: Jak zadbać o plantację po przymrozkach?
- Rekordowe zadłużenie i globalne napięcia: jaka przyszłość czeka polskie rolnictwo?


Komentarze
Ty to ani gortat ani komorowski
Oj tam.. pisownia
Marcin Gortat słynny nasz koszykarz na wywiadzie u Kuby Wojewódzkiego nie wiedział ile to jest 9x8 myślał i myślał aż się uśmiechnął i zawstydził.
Kiedy był chrzest Polski, też nie wiedział.
Nawet w pismach od prokuratorów są też takie co pełno " byków"
Prezydent Komorowski miał suflera który podpowiadał mu co ma odpowiadać na ulicy. Jest w sieci filmik. Komiczne to.
ty autor to popraw czy wiśnie z "BĘDĘ"drogie na "BĘDĄ"drogie W języku polskim poprawnie piszemy Będą a nie będę drogie
filozof grecki ..przeciez nikt mu nie zabroni pisac:)
"Znafca"
E-mail: mailbox.pl@doehler.com
Tel.: +48 (48) 368 9800