Czy ceny obierki będą rosły?
Już opadły emocje świąteczno-noworoczne, a myśli sadowników wróciły do kwestii sprzedaży jabłek. Rozdzwoniły się telefony po sortowniach i pojawiło się wiele zapytań o aktualne stawki oraz pożądane odmiany. To już taka tradycja, że chłodnie otwieramy pod koniec stycznia. Miało to sens przy eksporcie do Rosji, kiedy tamtejsi importerzy wracali do pracy po przerwie świątecznej. Niestety, pozostało w nas przekonanie, że to jest właściwy czas na otwieranie chłodni, choć dziś nie ma to większego, logicznego uzasadnienia.
Kiedyś o tym pisałem, ale sytuacja trwa, zupełnie nie wiadomo dlaczego. Ceny jakoś nie powalają, a pojawiają się liczne pytania: czy i kiedy będzie lepiej, czyli drożej? Zacznijmy od przemysłu, tutaj praktycznie nie ma żadnych zmian. Potem mamy jabłka na obieranie, tutaj również wszystko stoi. Wprawdzie popyt istnieje, ale ceny niewiele różnią się od jesiennych. Największy wpływ ma na to sytuacja w Holandii i Niemczech, czyli u największych odbiorców naszych owoców tej kategorii.
Wiele razy apelowałem, aby sadownicy zaczęli interesować się sytuacją za granicą i uczyli się języków obcych, ale często spotykało się to ze śmiechem, bo według większości branży sadownik powinien umieć dobrze ciąć drzewka i jeździć traktorem. Prawda jest jednak taka, że to wiedza o handlu pozwala zarabiać na jabłkach, a nie umiejętność jazdy ciągnikiem.
W Holandii mamy stosunkowo dużą produkcję lokalną, podobnie jak w Niemczech. Duża część owoców trafia więc do zakładów obierania, w znaczny sposób pokrywając ich potrzeby. Naprawdę warto nawiązywać bezpośrednie relacje z odbiorcami zagranicznymi (o co też od zawsze apeluję), bo wtedy można trafnie podejmować decyzje biznesowe. Kto sprzedał jabłka na obierkę jesienią, ten jest wygrany w tej kategorii jakościowej. Zatrzymanie ceny na poziomie z października było do przewidzenia, biorąc pod uwagę podaż lokalną na Zachodzie.
Sytuacja potrwa jeszcze jakiś czas, bo dziś nie ma problemu z kupieniem w Holandii owoców drugiej klasy w cenie 0,30–0,32 euro/kg. Osobną kwestią jest też jakość polskich zapasów, która dość szybko spada. Maleje jędrność owoców, nawet w chłodniach KA. To wszystko było do przewidzenia, i ci, którzy badali jędrność swoich owoców po zbiorach, już na początku grudnia rozpoczęli opróżnianie zwykłych chłodni.
W kolejnym artykule, w kolejnym sezonie, apeluję, aby sadownicy wreszcie kupili jędrnościomierze i zaczęli korzystać z nich regularnie. Tak to już jest, że gdy tylko podaż owoców na rynkach choć trochę rośnie, wymagania odbiorców natychmiast wystrzeliwują bardzo wysoko i zaczyna się wybrzydzanie – bo po prostu mogą sobie na to pozwolić.
Propaganda o superperspektywach na ten sezon – bo zmarzło tu, bo zmarzło tam, w Turcji czy na Węgrzech – i rekordy eksportowe bijone jesienią nie przekładają się jednak na nasz rynek tak, jak niektórzy przewidywali. Brakuje nam silnego wewnątrzunijnego popytu, i to bardzo – pisałem o tym pod koniec listopada. Mniejszy popyt i niższa cena obierki powodują, że nie ma presji na wyższe ceny owoców deserowych. Brak presji cenowej od dołu i niewielki popyt nie napawają optymizmem na dalszą część sezonu, choć może pojawić się wzrost popytu na jabłka eksportowe. To właśnie tutaj upatrywałbym większej nadziei na poprawę sytuacji w dalszej części sezonu.
Przemysł przetwórczy raczej nie będzie intensyfikował popytu, podobnie jak w przypadku jabłek przemysłowych i obierki na Zachód. To w zwiększonym eksporcie należy upatrywać nadziei na poprawę rynku jabłek deserowych.
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Diesel drożeje
- Ukraina inwestuje w sady i plantacje
- Rolnicy płacą cenę, importerzy zyskują
- Uwaga rolnicy! Brak tego dokumentu może podwoić Wasze rachunki za prąd
- Deszcz, mróz i gołoledź
- Koniec wolnej sprzedaży pestycydów – nowe obowiązki dla rolników
- Rolnicy zapowiadają protesty w całym kraju w reakcji na brak dialogu z ministrem


Komentarze
Piszę na tym forum, aby podzielić się moim doświadczeniem z pożyczkami peer-to-peer w Polsce. Prawdą jest, że obecnie w internecie i na platformach dyskusyjnych o pożyczkach krąży wiele rodzajów tzw. pożyczkodawców.
Bądźcie bardzo, bardzo ostrożni z niektórymi z tych reklam.
Moim zdaniem, pani Osmańska Salomea Renata jest osobą uczciwą, szczerą i wyrozumiałą. Jeśli potrzebujecie Państwo legalnej pożyczki bez najmniejszego ryzyka oszustwa i chcecie bezpiecznie otrzymać pożyczkę, polecam panią osmanskarenatasalomea@gmail.com
osmanskarenatasalomea@gmail.com
Jakub zuzanna
błka.
Oblicz.