Gdzie sprzedać śliwki?
Od minionego poniedziałku wiele grup producenckich, a także mniejszych bądź większych eksporterów, rozpoczęło skup śliwek z przeznaczeniem na eksport bądź dla sieci handlowych.
Znaczące niedobory owoców, zarówno krajowe, jak i europejskie, generują popyt na owoce, których jest nieco więcej, lub te, które w latach ubiegłych były mniej pożądane.
Mówiąc o zbiorach śliwek pod kątem handlu na szerszą skalę należy mieć na myśli nasadzenia odmiany Cacanska Lepotica. Odmiany wczesne takie jak Herman, RuthGerstetter, Cacanska Rana, Opal czy Katinka nie mają znaczącej wartości handlowej. Spotkamy je raczej na rynkach hurtowych czy zieleniakach.
Jeśli chodzi o stawki są niemalże jednakowe, ponieważ skup dotyczy przede wszystkim popularnej, smacznej Lepoticy. Większość pośredników oferuje 2,00 zł/kg śliwek w rozmiarze co najmniej 32 mm. Wymagany kaliber jest mniejszy o 3 mm, niż bywało to w latach ubiegłych. Co w przypadku tegorocznej suszy ma ogromne znaczenie. Cena, zdaniem wielu, zadowalająca, zwłaszcza, że na plantacjach śliw nie mamy do czynienia z tak dużymi stratami, jak w przypadku jabłoni.
Jest to cena zbliżona do tej, jaką można uzyskać na rynku hurtowym za mniejsze odmiany. Wielu producentów nie widzi sensu wyjazdu na rynek hurtowy i decyduje się sprzedać owoce na miejscu. Nieprzewidywalność handlu hurtowego kusi drugich, którzy pojadą z Lepoticą na handel.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ubezpieczenia będą prostsze i tańsze. Rząd przyjął projekt
- Nowa kwatera jabłoni w gospodarstwie Moniki Kępki
- Rynek owoców zagrożony destabilizacją po kwietniowych przymrozkach
- Fundusz Ochrony Rolnictwa z nowym limitem. 300 tys. euro dla grup producentów
- Ubezpieczony, a jednak stratny. Problem, który dotyka gospodarstwa
- Ochłodzenie z przymrozkami i powolne ocieplenie
- Kluczowy moment w sadzie jabłoniowym – jak chronić drzewa po kwitnieniu?


Komentarze
Bronisze nie są wyznacznikiem ceny rynkowej produktu, ponieważ na rynku hurtowym odzwierciedla chwilą relację podaż/popyt na targowisku a nie ogólnorynkową. Dziś Twój znajomy kupował po 1 zł, bo się najechało dostawców i brakowało odbiorców, jutro może kupować po 3 zł, bo nie będzie dostawców przy dużej liczbie chętnych do zakupu. Tam się jeździ tylko wtedy gdy: a) potrzebujesz szybkiej kasy, b) masz czas na stanie tam i spekulację towarem.
Generalnie dla mnie to zła prognoza, bo gdy mówię że mi śliwy zabrał przymrozek tzn że tak było a nie lament bo mam połowę plonu ... łoalboga ! Ja spodziewam się maks 2,5-3 tony zamiast 15-20 t.I obecna sytuacja wskazuje na to że Amersik chyba nie będzie jeździł a w dużym stopniu zgnije.Do chłodni pakować takiej ilości nie ma sensu a termin przełom sierpnia-początek września na Bronkach to sprzedażowa masakra.