Amerykańscy producenci orzechów bankrutują po wojnie handlowej z Chinami

 

Wydaje się, że wysokie cła, którymi Stany Zjednoczone obłożyły Chińską Republikę Ludową okazały się mieczem obosiecznym. W odwecie Chińczycy ograniczyli import z Ameryki wielu dóbr, w tym orzechów, których byli głównym odbiorcą. Tracą na tym amerykańscy plantatorzy pistacji, orzechów pekan, włoskich, laskowych, migdałów oraz innych. Nieszczęśliwie zbiegło się to z klęską urodzaju, wobec czego należy spodziewać się problemów z zagospodarowaniem nadmiaru wyprodukowanych w USA orzechów. Plantatorzy spodziewają się dramatycznie niskich cen.

Jak informuje Bloomberg, nadmierna produkcja i brak eksportu zmusza amerykańskich producentów orzechów do obniżania stawek ich sprzedaży. Dotychczas w USA panowała tendencja do zwiększania areału nasadzeń orzechów, których uprawa była bardzo opłacalna i co roku gwarantowała satysfakcjonujący dochód. Rekordowe zbiory orzechów w USA wyniosły 1,36 mln ton, a wynik tegoroczny ma być o 18% wyższy.

Krach nastąpił w roku bieżącym po wycofaniu zamówień z Chin – kraj ten w obliczu konfliktu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi postawił na samowystarczalność i dofinansowuje rodzimą produkcję. Kryzys wywołany zamknięciem chińskiego rynku pogłębiła pandemia koronawirusa i znaczny spadek popytu na rynku wewnętrznym.

Wartość amerykańskiej produkcji orzechów wynosiła rocznie ok. 9,5 mld dolarów. Aż połowę amerykańskich orzechów eksportowano. Urodzaj trafił się zatem w wyjątkowo niekorzystnym czasie… Prawdopodobnie powierzchnia uprawy orzechów w Stanach Zjednoczonych zacznie się zmniejszać, gdyż szanse na porozumienie z ChRL są nikłe.

Powiązane artykuły