Karczowanie  gajów brzoskwiniowych nie kończy się, nie tylko w regionach północnych Włoch. Tylko w tym roku Spółdzielnia Rolnicza San Biagio, ważna firma świadcząca usługi dla branży rolniczej, wykarczowała 250 hektarów sadów w regionie Emilia-Romania, europejskiej kolebce sadownictwa. Po raz kolejny najgorzej wypadły brzoskwinie i nektarynki.

„Ta liczba będzie rosła. Faktycznie, zaledwie kilka dni temu wysłaliśmy szacunki dotyczące wycięcia kolejnych 40 hektarów jabłek i gruszek w rejonie Ferrary” - powiedział Alfredino Pulcini, kierownik firmy ds. Biomasy i robót ziemnych. „Nowością jest to, że zdecydowana większość tych, którzy wyrywają, nie sadzi już nowych sadów, ale koncentruje się na gruntach ornych i uprawach sezonowych, takich jak słonecznik, których koszt uprawy jest niski.

Spółdzielnia usługowa działa głównie w prowincjach: Rawenna, Forlì-Cesena, Rimini, Bolonia i Ferrara, gdzie przymrozki ostatniej wiosny wyrządziły ogromne straty w uprawie owoców pestkowych i dramatycznie pogorszyły nastroje producentów.  Był to duży cios dla sektora, który dawno nie przeżył szczęśliwych chwil. 

„W ciągu ostatnich dziesięciu lat wykarczowaliśmy nieskończoną liczbę sadów - wyjaśnia Pulcini. - W rzeczywistości w tym roku tendencja jest nieco obniżona z powodu mrozu, który uderzył w niezliczoną liczbę małych i średnich przedsiębiorstw zajmujących się produkcją owoców: nie otrzymawszy nic, wielu przedsiębiorców nie stać nawet na opłacenie firmy świadczącej usługi karczowania”.

Jednak trend karczowania sadów jest niepokojący. „W Romanii historyczne zbiory brzoskwini są niestety skazane na zanik. Producenci są zirytowani i wyczerpani, atakują handlarzy i supermarkety i są rozczarowani organizacjami rolniczymi i instytucjami, które powinny ich chronić. Hiszpania może używać chemikaliów, które są zakazane we Włoszech. Producenci są też oburzeni faktem, że ich brzoskwinie są sprzedawane po cenach znacznie wyższych niż te po których oni je sprzedają. Napięcie wzrosło jeszcze bardziej ze względu na niedawne przymrozki i rozwój populacji pluskwy azjatyckiej ”.

Oprócz brzoskwiń i nektaryn, według informacji spółdzielni najbardziej wytępionymi gatunkami w 2020 roku są jabłonie i grusze . Na piątym miejscu w tym smutnym rankingu plasują się śliwki, a za nimi morele. „Zgodnie z naszymi danymi kiwi są jedynym tradycyjnym owocem, który ma dodatnią równowagę między wykarczowanymi obszarami a nowymi roślinami. Wielu producentów chciałoby rozpocząć uprawę aktynidii, ale należy wziąć pod uwagę, że uprawa ta nie może być wykonywana wszędzie, ponieważ różne obszary nie pozwalają na odpowiednie plony. Z tego, co widzimy, rośnie hektary migdałów i orzechów włoskich - podsumowuje Pulcinioraz.

Źródło: Italianfruit

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection